CO?!
- Ale.. jak to? Co? - zaczęłam, patrząc na niego wielkimi oczami. Nie, to nie dzieje się naprawdę.
- Nie utrudniaj tego jeszcze bardziej, proszę.
Pierwszy raz w jego głosie czułam czyste błaganie. Szybko potrząsnęłam głową i spojrzałam na niego.
- Nie wiem co powiedzieć...
- Po prostu zacznijmy od nowa. - westchnął, a jego niebieskie oczy napotkały moje.
- Do-dobrze.
Na naszych twarzach zagościł uśmiech, a moja ręka delikatnie ścisnęła palce chłopaka.
- Idziemy na górę? - uśmiechnęłam się, chcąc rozluźnić atmosferę.
- Jasne.
Wstaliśmy, zasunęliśmy krzesła i obróciliśmy się w kierunku windy. Widziałam, że był speszony i czuł się równie dziwnie, dlatego złapałam jego rękę i podnosząc kąciki ust, pociągnęłam go do środka.
- Jeżeli chcesz, żebym była Twoją dziewczyną, musisz trzymać mnie za rękę. - zaśmiałam się cicho, wiedząc że to go rozluźni i nacisnęłam przycisk z cyfrą "2".
Wyszliśmy, kierując się do pokoju. To było dziwne uczucie, trzymać go za rękę, mieć jego place między swoimi. W jego oczach nie było już niepokoju, zastąpiły go radosne iskry, co chwilę spoglądające na mnie.
Otworzyliśmy wspólnie drzwi i weszliśmy do środka. Nie wiedziałam co jeszcze mogłam zrobić, abyśmy w końcu poczuli się komfortowo.
* James *
Powiedziałem to. W końcu to powiedziałem.
- Idę się myć. - powiedziała Katie, kiedy już weszliśmy do pokoju.
Skinąłem, posyłając jej ciepły uśmiech i usiadłem na łóżku, wyjmując kabel do przegrywania zdjęć z szafki nocnej. Złączyłem nim mojego Iphona i aparat, po czym zacząłem zgrywać zdjęcia.
Na blokadzie mojego telefonu nadal miałem moje ulubione zdjęcie Katie, chociaż myślę że te będą jeszcze lepsze.
Kliknąłem odpowiednie przyciski w takiej kolejności, aby każda fotografia znalazła się w mojej galerii i zacząłem dokładnie przyglądać się każdej z osobna.
Była cholernie piękna.
Nie chciałem zmieniać mojego wygaszacza, ale dodałem jedno na Instagrama.
Znowu.
To było zabawne, bo przez to że była jedyną osoba, która obserwuję i obydwoje ostatnio dodawaliśmy powiązane ze sobą zdjęcia, ludzie zaczęli mnie pytać, czy jest moja dziewczyną.
W opisie wstawiłem tylko czerwone serce, a następnie zablokowałem telefon.
Położyłem się, włączając telewizor i zaczekałem na Katie.
Pojawiła się szybciej niż myślałem, owinięta ręcznikiem, z tradycyjnie spiętymi włosami.
- Łazienka jest już wolna. - usiadła na moim miejscu, kiedy już wstałem i sięgnęła po balsam do ciała.
- Możesz wziąć jeszcze jedną kąpiel. - mrugnąłem, co spotkało się z jej śmiechem i przeczącym kiwaniem głową. Wzruszyłem ramionami i biorąc piżamę do ręki, wszedłem do środka, zamykając drzwi.
***
Oglądaliśmy wspólnie jakiś film, podjadając przy tym orzeszki ziemne. Jej głowa wtulona była w moje ramię, a jej nogi okryte były ciepłym kocem.
Moja uwaga była jednak skupiona na jej małych dłoniach, otaczających mój biceps.
- Jestem śpiąca. - jęknęła, spoglądając na mnie zmęczonymi oczami.
Wyłączyłem telewizor i odsunąłem ją na chwilę, aby ściągnąć koszulkę. Położyłem się, poprawiając poduszki na moim materacu i pokazałem ręką, aby powróciła do swojej poprzedniej pozycji. Wgapiłem swój wzrok w sufit i otuliłem jej drobną sylwetkę ramieniem.
- James?
- Hm?
- Ładne dodałeś zdjęcie. - powiedziała, rozbawionym głosem.
- Wiem, nie przypominaj mi jakim to jestem wspaniałym fotografem kochanie.
- Zrobimy jeszcze jakieś sesje? - zapytała, kreśląc palcem nieznane mi wzory na mojej klatce.
- Nie wiem, mam jeszcze dużo innych chętnych modelek.
- Ej! - jej dłoń przestała delikatnie rysować i lekko uderzyła mnie w bok.
- Ty jesteś poza kolejką, więc myślę że jeszcze nie raz zapozujesz do mojego obiektywu. - zaśmialiśmy się jednocześnie. Nastąpiła chwila ciszy, którą ponownie złamała Katie, swoim pytaniem.
- Z iloma dziewczynami spałeś?
Nigdy nie chciałem, żeby o to zapytała. Gdybym miał na to dokładnie odpowiedzieć, musielibyśmy rozłożyć to pytanie na takie kategorie jak:
"Po alkoholu", "Po narkotykach", "Dla zabawy", "Z nudów", "Przez przypadek".
Wplątując palce w jej włosy, przełknąłem ślinę.
- Nie wiem.
- Naprawdę?
- Yhym. - mruknąłem i modliłem się, aby na tym poprzestało.
A że nigdy nie miałem dobrych układów z Bogiem, po paru sekundach dziewczyna znowu otworzyła usta.
- A robiłeś to z kimś, kogo znam?
Przytakuję, nie chcąc wymawiać tego krótkiego, lecz w tym momencie pełnego wstydu "tak".
- Oh. - słyszę jedynie to, co dobija mnie ostatecznie. Zacieśniam uścisk wokół jej ramion i spoglądam, chcąc nawiązać z nią kontakt wzrokowy.
- Katie, spójrz na mnie. - posłuchała i mogłem dostrzec jej zaszklone, brązowe tęczówki. - To się nie liczy, tak? To moja ciemna przeszłość, błagam nie wracajmy do tego.
- Okej. - mówi nieco smutnym i cichym głosem, po czym mamrocze "dobranoc".
- Dobranoc. - całuję ją w czoło i ponownie skupiam swój wzrok na gładkim, białym suficie.
***
Budzę się, nie czując ciepłych palców, otaczających moją rękę. Przejeżdżam dłonią po prześcieradle, marszcząc brwi, kiedy napotykam jedynie materiał hotelowej poduszki.
Rozglądam się po pokoju, próbując przyzwyczaić się do jasnego światła, spowodowanego wczesnymi promieniami słonecznymi i wychylam się, aby zobaczyć że taras jest równie pusty jak pokój.
- Katie?
Patrzę na lewo i rozluźniam się, kiedy światło w łazience jest zapalone a dźwięki odkładanych rzeczy docierają do moich uszu.
Zakrywam głowę pościelą i wtulam policzek w mniejszą, białą poduszkę.
- Wstawaj, idziemy na plażę.
- Która godzina? - kątem oka widzę ubraną i uczesaną Katie, a zapach olejku do opalania mówi mi, że zdążyła się już nawet nasmarować filtrem.
- 9, zejdziemy jeszcze na śniadanie.
- Daj mi chwilę.
- Nie, ani sekundy dłużej. - podchodzi i bierze skrawek pościeli, zabierając mi źródło mojego ciepła.
W tamtym momencie także najlepszego przyjaciela, tarczę przed morderczym słońcem i nieocenione wsparcie.
- Proszę, 5 minut.
- Bóg jedyny wie, co da Ci te parę minut. - przewróciła oczami i skrzyżowała ręce.
- Trochę więcej czasu, aby widzieć jak jesteś rozzłoszczona?
Zaśmiała się cicho, po czym zaczęła pakować moje rzeczy do granatowej torby plażowej. Wystawiłem jedną nogę poza materac, oderwałem głowę od poduszki i po wielu powolnych ruchach, obydwie stopy dotknęły podłogi.
- Brawo, nagroda ląduje do Ciebie za wstanie w przeciągu 4, a nie pięciu minut. - rzuciła z sarkazmem, męcząc się z zamkiem.
- Chętnie bym ją odebrał. - wstałem i podeszłam do niej, po czym pomogłem jej zapiąć torbę do końca. Pocałowałem ja w policzek, na co delikatnie się uśmiechnęła i poszedłem do łazienki aby się przygotować.
- Czemu jesteś taki ospały? - Katie wzięła kolejny mały kawałek wcześniej pokrojonego arbuza, kiedy już siedzieliśmy przy stoliku i jedliśmy śniadanie.
- Nie mogłem spać.
- Bo...
- Nie ważne. Prześpię się na plaży. - nałożyłem masło na moja grzankę i zacząłem jeść, aby nie zadawała kolejnych pytań. - Idę po herbatę, chcesz?
- Jest za gorąco. - odpowiedziała, na co się zaśmiałem.
- Mrożoną herbatę.
- Brzoskwiniową poproszę. - skinąłem głową i poszedłem w kierunku automatów z napojami.
Chwyciłem po drodze rogalika z malinami i cudem mieszcząc go wraz z dwoma kubkami w moich rękach, wróciłem do naszego stolika.
- O mój Boże, uwielbiam Cie!
- Wiem, nie musisz mi tego powtarzać. - teatralnie przyłożyłem rękę do klatki i pochyliłem głowę. Zaśmiała się na mój gest i dobrała się do croissanta.
15 minut potem szliśmy już w kierunku plaży. Niosłem dwie torby, kiedy Katie skakała dookoła i czytała nowo wywieszone plakaty o koncertach i atrakcjach przewidzianych na ten tydzień. Piszczała na połowę zdań, przez co czułem się jakbym był z pięciolatką, ubraną w różową koszulkę.
- Hej, spokojnie.
- Tutaj jest nawet fittnes, jak mam być spokojna! - obróciła się wokół własnej osi i pchnęła drzwi, prowadzące na plażę.
Pokiwałem głową w rozbawieniu i przechodząc przez drewniana dróżkę, rozłożyłem nasze ręczniki na pisaku.
- O 12 zaczynają się konkurencje w basenie, pamiętaj.
- Kotku, wyluzuj. - złapałem ją za nadgarstki, utrzymując ją w miejscu.
Uśmiechnęła się, zdając sobie sprawę z tego, jak się zachowuje i skinęła głową.
Złączyliśmy nasze ręczniki, aby mieć więcej miejsca i położyliśmy się, relaksując ciało w promieniach słonecznych.
- Smarowałeś się kremem, prawda? - spojrzała zza swoich okularów przeciwsłonecznych.
- Uznajmy, że tak.
- Jameees, weź jakiś olejek. - przeciągnęła moje imię, po czym dała mi torbę.
- Pomożesz mi? - uśmiechnąłem się i ku mojemu zdziwieniu, dziewczyna usiadła i wyciągnęła dłoń po krem. Zaczęła smarować mi ramiona, następnie brzuch i twarz. Nakładałem jej dużo olejku, mimo że nie lubię być pokryty taką warstwą filtru.
- Zrobione. - poklepała moje plecy i wytarła tłuste dłonie w nogi.
- Łatwo poszło.
- Sam byś się nie posmarował tak dokładnie, leniu. - poprawiła włosy i położyła się ponownie.
- Jak ty mnie dobrze znasz. - zaśmiałem się, po czym chwyciłem ją w talii na co pisnęła.
Przeturlałem ją tak, aby leżała teraz na mnie. Uśmiechnęła się, kiedy odgarnąłem jej włosy i położyła głowę na moim torsie tak, że mogę wpatrywać się w jej ciemne oczy, zamiast w ocean. Przesunęła się jeszcze bliżej i złączyła nasze wargi w krótkim, zabawnym pocałunku.
- Jaka dzisiaj jesteś odważna, kochanie. - zaśmiałem się i odwzajemniłem czynność, przedłużając ją nieco. - Mhmmm. - mruknąłem, kiedy odsunęła się i przebiegła palcami po moich włosach.
Po chwili sturlała się ze mnie, przyjmując swoją ulubioną pozycję - wtulanie się w mój bok. Patrzyliśmy na tworzące się fale i wygrzewaliśmy się w słońcu, zapominając o reszcie świata.
Zacząłem zastanawiac się nad całą tą sytuacją, nad tym czym teraz jesteśmy.
Przyznałem się do tego, że ją kocham. Weźcie mnie za idiotę ale to dużo jak na mnie.
Ostatni raz mówiłem "kocham Cię" do mojej mamy w święta, kiedy miałem dokładnie 14 lat. Od tamtego czasu zaczęło się psuć.
Nie wiem, czy powiedzieć o tym Katie, wątpię aby chciała wiedzieć co działo się od tamtego czasu a kolejną przeszkodą było to, że wiedziałem to tylko ja.
W mojej głowie są szczegóły najgorszych lat mojego życia.
- Chodź, musimy iść na basen. Zaczyna się konkurs. - powiedziała wesoło, powodując mój powrót na ziemię i wstała, wyciągając ręce w moją stronę.
Złapałem jej małych dłoni i zamiast się na nich podciągnąć, przyciągnąłem ja do siebie.
Jej pisk przeplatany był śmiechem, tworząc jeden z najcudowniejszych dźwięków świata.
- Mamy jeszcze chwilę. - powiedziałem przeciągle, zjeżdżając palcami po jej plecach.
- Jeżeli to wygramy, jakoś Cie nagrodzę.
Na mojej twarzy zagościł uśmiech i natychmiast wstałem, ruszając z Katie do miejsca, gdzie miał czekać ktoś z hotelu, organizujący całe to gówno.
- Witamy wszystkich, mamy nadzieję że miło spędzacie czas. - powiedziała wysoka blondynka, ubrana w bluzkę na ramiączkach.
- Pora na pierwsze zadanie. Każdy dobiera się w pary i ustawia przy brzegu. - dokończyła jej koleżanka - nieco niższa brunetka.
Zaśmiałem się w duchu, czując jak uścisk Katie zacieśnia się na moich palcach, kiedy przechodzimy koło nich i stajemy na krawędzi.
Wiedziałem, że jest zazdrosna i totalnie mnie to bawiło. Nie był bym sobą, gdybym się z nią trochę nie podroczył.
- I co teraz? - uśmiechnąłem się do obydwu, co odwzajemniły.
- Okej, więc teraz jedna osoba rzuca łyżkę, kiedy druga nie patrzy. Ta, która nie widziała musi wskoczyć do basenu i wyłowić sztuciec. - Ciemnowłosa rozdała w między czasie każdemu po łyżce.
- Ty wyławiasz. - powiedziała Katie, stając tak, aby odseparować mnie od uśmiechających się dziewczyn.
- Oczywiście, zazdrośniku. - powiedziałem do ucha, lecz nie mogła nic więcej powiedzieć, ponieważ rozległ się dźwięk gwizdka i jej ręka automatycznie rzuciła kawałek srebra do wody.
Kolejny sygnał był przeznaczony dla mnie i skacząc jak najdalej, zacząłem rozglądać się na łyżeczką.
Dostrzegłem coś migotającego i zanurkowałem. Dopłynąłem do brzegu jako pierwszy i podając sztuciec Katie, zostaliśmy okrzyknięci zwycięzcami.
Otrzepałem włosy z wody i stanąłem obok dziewczyny, obejmując ją w talii.
- Jak mają panie na imię? - zwróciłem się w stronę animatorek.
- Jestem Lilly, a to jest Emma. - usłyszałem po raz kolejny piskliwy głosik blondynki.
- Śliczne imiona, zawsze prowadzą Panie te konkursy?
- Jesteśmy od tych na basenie. Mamy jeszcze całkiem spora ekipę do innych atrakcji.
- Fascynujące. - szepnęła do siebie Katie, jednak to usłyszałem i dźgnąłem ją w bok.
Rozmowa się zakończyła, bo przyszedł czas na zapisanie kolejności uczestników.
- Śliczne imiona. - powiedziała wysokim głosem Katie, robiąc do tego obrzydzoną minę.
- Twoje i tak jest ładniejsze.
- Taa, dla Ciebie każde jest cudowne.
- Ale twoje zawsze o jedno "cudowne" bardziej. - wyszczerzyłem się, na co dostałem pocałunek w policzek.
Po kolejnych dwóch konkurencjach, w których to ja zawsze wskakiwałem do wody, odwalając całą robotę, dostaliśmy coś na wzór dyplomu.
Pożegnaliśmy się z resztą osób i poszliśmy w stronę naszych ręczników. Objąłem Katie ramieniem i przycisnąłem do siebie.
- Nie wiedziałem, że jesteś o mnie taka zazdrosna.
- Bo nie jestem. - docięła.
- Nie bój się, lubię to w jaki sposób mnie pilnujesz. - zaśmiałem się, drażniąc ją jeszcze bardziej.
- Po prostu ta cała Lilly się tak wypinała, Boże.. - przewróciła oczami.
- Czyli się przyznajesz.
- Nie, po prostu nie chciałam na nią patrzeć.
- Czyli jutro idę sam na kolejne atrakcje na basenie? - zapytałem z rozbawieniem w głosie.
- Jutro idziemy na coś innego.
- Jak tylko sobie zażyczysz. - pocałowałem ja w czoło, chcąc aby wiedziała że to były zwykłe żarty.
Nie chciałem nikogo poza nią.
Okej, więc oto Wasz dłuższy/długi rozdział :) Starałam się jak mogłam, mam nadzieję że pojawią się komentarze i będę mogła pisać z podwójną chęcią :))
Z powodu, że ostatnio było masakrycznie krótko i poza "kocham Cię" nie działo się nic specjalnego, przygotowałam dla Was te pytania i odpowiedzi :D Niektóre są po porstu ze strony, na której adminuje i zadawane były aby czytelnicy lepiej mnie poznali. ;)
Pytanie: Ulubiony chłopak z 1D?
Odpowiedź: Niall i Harry :)
P: Dobór postaci jest przypadkowy?
O: Zdecydowanie nie. Główną postac gra moja idolka, James to Luke z 5SOS, którego uwielbiam, a Ashley Tisdale, którą kocham jest tutaj moją imienniczką (w wersji angielskiej ofk)
P: Czyli lubisz 5SOS?
O: Uwielbiam. Mój ulubiony zespół :)
P: Co nakłoniło Cię do pisania bloga?
O: Wolny czas, wieczna chęć do wymyślania opowiadań i moja przyjaciółka - Oliwia. *pozdro, oddam Ci ta kokardkę* xd
P: Lubisz fanfictions? Jeżeli tak, to jakie?
O: Lubię? Uwielbiam! Obecnie czytam Aftera, TOTGE, Danger's Back (2-ga część Danger) Opponets i Knockout (2-ga część Dark). Moim ulubionym jest zdecydowanie Danger's Back.
P: Do kiedy będziesz pisać NYHN (need you here now)?
O: Sama nie wiem. Podzielę to na części, na pewno napiszę 2 (łącznie z tą) ale pewnie w roku szkolnym będę dodawać rozdziały rzadziej.
TO TYLE Z PYTAŃ, DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE. ŚCISKAM WAS MOCNO, #MUCHLOVE, CAROLINE
Nie wiem co napisać bo chyba wszystkie możliwe sposoby już wykorzystywałam do opisania rozdziałów typu 'fisfguyegtoyrgtreyqpoue' albo 'boski' czy też 'świetny' itd.
OdpowiedzUsuńPoszukam jakieś inne słowa opisujące ten rozdział.
Przecudowny, fenomenalny, rewelacyjny ;)
Resztę zostawię na inne rozdziały <3
Moja ulubiona komentatorka <3 :)
UsuńŚwietne! Skąd bierzesz takie pomysły? ;*
OdpowiedzUsuń-Pozdrawiam <3
Cudowny :) Też kocham Luka z 5SOS,a kto jest Twoją idolką?
OdpowiedzUsuńSelena Gomez :) (wszystkie postacie są w zakłakce "bohaterzy") :)
UsuńJeju to jest cudowne <3 Uwielbiam jak James droczy się z Katie. To jest takie słodkie. <3
OdpowiedzUsuń